Podróże » Lacjum, Włochy

Monte Cassino

20 sierpnia 1997
239 komentarzy Wyślij stronę Wyślij stronę

Monte Cassino
Polski cmentarz wojenny na Monte cassino.
W 1944 rozegrała się bitwa o Monte Cassino, zwana też bitwą o Rzym. W dniach 17-25 stycznia, 15-18 lutego, 15-25 marca Niemcy odparli trzy ataki wojsk alianckich. W czasie walk nie zdobyto ani ufortyfikowanych wzgórz, ani znajdującego się u ich podnóża miasta Cassino. Biorące udział w atakach na pozycje niemieckie oddziały amerykańskie, angielskie, hinduskie i nowozelandzkie straciły łącznie 54 tys. żołnierzy.




słabetakie sobiedobrebardzo dobreznakomite (9 ocen, średnia: 4,11 na 5)
Loading ... Loading ...

Dodaj komentarz

239 komentarzy “Monte Cassino”

  1. ona pisze:

    Moj pradziadek walczyl pod monte cassino.kuzynka wpisala jego imie i nazwisko w google…poprostu tak i ku mojemu zdziwieniu ukazal sie jego grob na polskim cmentarzu w Boliwii

  2. mac pisze:

    Witam jezeli ktos moglby pomoc to szukam informacji o dziadku. Jozef Lipiec rocznik 1901. Walczyl pod monte cassino i przeszedl cala droge od zssr.

  3. mac pisze:

    Edward Lustig szukam info

  4. Jola pisze:

    Pod Monte Cassino walczyło 2 moich stryjów (rodzeni bracia).
    Przeszli cały szlak bojowy – ZSRR – Palestyna – Irak do Włoch.
    Walczyli tez o Bolonię i Ankonę
    Obaj wrócili do Polski. To była okrutna walka. Żołnierz Polski po zdobyciu Monte Cassino był OKROPNIE traktowany jak wrócił do Polski. Był Lekceważony, Wyśmiany, Pomijany, Opluwany a także były przypadki, że Zabijany. Taki wysiłek, tyle przelanej krwi, oddanie życie, daleko od ojczystego kraju a jak wrócił to już wiemy „jak był witany”!!!!!
    Im POLSKA śniła się po nocach, Oni dla NIEJ walczyli. Tak PODLI ludzie zgotowali tym żołnierzom los. Niektórzy bali się wracać i nie powrócili.
    Niektórzy do śmierci nie byli w Polsce.
    Czy tak powinno być???!!!!!!!! ZGROZA!!!!!!!!!!

  5. Elisabetta pisze:

    Poszukiwanie osob-przodkow na terenie Italii.
    Zapraszamy!
    Poznan-Polska
    660182563

  6. marcin pisze:

    mam pytanie czy moze ktos mi pomoc w informacjach na temat Stefana Strorzewskiego walczyl pod Monte Cassino przezyl byl prawdopodobnie kierowca w 5 kresowej dywizji z tego co wiem dostarczal amunicje podczas obu naszych natarc na klasztor

  7. Grażyna Romanowska pisze:

    Witam .Mój dziadek Jan Romanowski ( obywatelstwo polskie,imiona jego rodziców Sebastian , matka Ulita Kasjanowna) urodzony w 1893 roku w Załużu – Uściług żołnierz Armii Gen.Andersa (przeszedł prawdopodobnie cały szlak bojowy)Z łagrów do armii. Ostatnie miejsce zamieszkania RUSJAN GORDEN JAFFA Palestyna ostani raz kontaktował się w 1950 roku.Na Sybirze musiała zostać cała rodzina która po wojnie została na terenie byłego ZSRR. Mój ojciec Sergiusz Romanowski ,który był wywieziny do Niemiec wrócił po wojnie do Polski i nie miał z nim kontaktu.
    Szukam grobu mojego dziadka może jako były żołnierz jego grób jest w jakiejś ewidencji . Grażyna Romanowska

  8. Marek pisze:

    Witam czy mógł ktoś dać link do poległych pod Monte Cassino .Albo znaleźć ANTONIEGO KRIESE . Lub go znaleźć i dać link

    • weronika karolewska pisze:

      witaj. Antoni kriese to mój praDziadek. Szukam moich przodków. Proszę o kontakt. Pozdrawiam weronika karolewska.

  9. Historyk pisze:

    Witam !

    Obawiam się ,że na obecną chwilę nie ma takiej listy wszystkich walczących pod Monte Cassino. Jeżeli takowe istnieją to znajdują się w archiwach porozrzucanych po świecie.
    Na dziś istnieje wspaniała stronka oto jej adres http://www.montecassino.org.pl/
    Tu każdy zainteresowany znajdzie coś ciekawego, może znajdzie coś nowego!
    Życzę powodzenia !

  10. Samira pisze:

    dawno tu nie wchodziłam :( do(Basi)Aleksander Kolasiński to mój pradziadek ur w Pabianicach jego rodzice Aleksander i Konstancja Kolasińscy(znajdę akt zgonu pradziadka to dokładnie Ci napisze)pierwsza żona Zuzanna Kolasińska( z domu Żuławnik)mieli dwoje dzieci syna i córkę tylko nie pamiętam jak syn się nazywał wypadło mi(przypomnę sobie)córka ich Izabella Kolasińska to moja babcia :)basiu mój numer telefonu 723-708-328

  11. Marcin pisze:

    witam serdecznie chciałbym sie dowiedzieć czy jest jakas lista żołnierzy walczących pod Monte Casino mój dziadek tam walczył Stanisław Wichert, dziadek przeżył ale nie zdążyłem się go spytać i posłuchać jego opowieści chciałbym jakąś pamiątkę zdjęcia jeśli ktoś ma proszę o kontakt na adres e-mail gdzie taką listę znaleść marcin.wichert@wp.pl

    • ANDRZEJ pisze:

      Witam .Mój dziadek Jan Adamowski żołnierz Armii Gen.Andersa przeszedł cały szlak bojowy.Z łagrów do armii.Na Sybirze musiała zostać cała rodzina która po wojnie wróciła do Polski.Jan Adamowski urodzony w Borszczowie -dawne tereny polskie na wschodzie.Po wojnie i on wrócił do Polski zamieszkał w Zielęcicach na opolszczyżnie z całą rodziną.Często opowiadał mi o bitwie pod Monte Casino ,o kolejnych próbach podejścia pod tą straszną górę żołnierzy chyba angielskich o krwi poległych która spływała.A im udało się i zdobyli.Wszystkiego już nie pamiętam,a szkoda.Zdjęcie na facebook jedyne jakie posiadam, pod adres.Andrzej Pawluk.Pozdrawiam.

  12. Sonya pisze:

    Eugeniusz Urbanowicz, brat dziadka.

  13. Arek pisze:

    Witam
    Dzisiaj spotkałem pana który pokazał mi pódełko z oanaczeniami polskiego żołnierza Jerzego Kwasiborskiego 5KDP (Irlandia) otrzymał ją od kolegi znajdował się tam Krzyż Pamiątkowy Monte Casino oraz legitymacja oraz książezka wojskowa (red book – angielska) czy jest możliwość sprawdzenia jakieś historii tego człowieka , jakaś rodzina ??

    • JAN KUŚMIERCZYK pisze:

      Witam córka szukała informacji o monte cassino do referatu w szkole i znalazła pana wpis. Jerzy kwasiborski byl bratem mojej matki Stefani Kwasiborskiej. Czy jest pan w stanie wskazac z imienia i nazwiska osobe ktora posiada te dokumenty, ponieważ jest to pamiątka rodzinna.

    • Bartek pisze:

      Witam jestem z rodziny Jerzego Kwasiborskiego proszę o kontakt jgkusmierczyk@wp.pl

  14. Elżbieta pisze:

    Dziadek mojego męża, Leon Zygarek walczył pod Monte Casino. Przeżył i Anglii wrócił do Radomia.

  15. ania pisze:

    Witam mój dziadek Stanisław Wróbel walczył pod Monte Cassino

  16. Karolciaaa pisze:

    Dajcie jakieś linki do listy biorących udział w bitwie pod Monte Cassino…

  17. Janusz pisze:

    Mój dziadek Jan Bielesz walczył pod Monte Cassino.Po wojnie powrócił do Polski gdzie założył rodzinę,zmarł w 2006r.

  18. Grzesiek pisze:

    Witam.
    Wczoraj mialem przyjemnosc uczestniczyn w rozmowie z zolnierzem walczacym pod Monte Cassino, ktory mieszka w Staffor w Angli. Mezczyna ten walczyl tam majac 16 lat pokazywal na fotografie z bitwy. Ale najwazniejsze bylo opowiadanie tego czlowieka, jak po 68 latach opowiadal o tym co sie tam dzialo, w pewnych momentach opowiadania, ten juz leciwy mezczyna zamilkl i z oczu plynely mu lzy. Mowil ze te wspomnienia zawsze do niego powracaja. Spotkanie z tym czlowiekiem bylo dla mnie bardzo dobra lekcja histori, i dalo duzo do myslenia.

    • marzena pisze:

      przeczytałam pański wpis że miał pan możliwość wysłuchania wspomnień żołnierza który przeżył monte cassino mnie bardzo interesuje ta historia. mój dziadek słóżył w armi andersa wyruszył na monte cassino ale nie wrócił ślad zaginął. Wiem że był półkownikiem Jan Jurga . może w opowiadanuiu coś było o moim dziadku nie wiem jak wyglądało to opowiadanie może jakieś notatki albo jakiś trop. albo kontakt z tymi co przeżyli. prosze. marzena

  19. gucio pisze:

    Bylem latem bardzo wczesnie rano i juz pracowal tam jeden czlowiek robiacy porzadki.Bylo duzo swiezych kwiatow.

  20. Marzena pisze:

    Witam, mój dziadek Stanisław Marczuk zam.Wyczółki,jest to miejscowość w obecnym woj. lubelskim, około 20km. od Terespola i ok.30 od Białej Podlaskiej, również walczył min, pod Monte Cassino.Przeszedł cały szlak z wojskiem gen.Andersa. Jego koledzy zostali po II wojnie w Anglii. Mój dziadek wrócił do Polski. Był odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. Zmarł w 1951roku, chorował po wojnie z powodu tragicznych warunków w łagrach sowieckich. Pochowany jest na cmentarzu w miejscowości Piszczac( tam też w Szkole Podstawowej jest w/w Krzyż Virtuti Militari), niedaleko Terespola. Nigdy go nie poznałam, urodziłam się w 1073r. ale matka mi o nim opowiadała, był dobrym człowiekiem. Jestem z niego dumna. Tysiące jemu podobnych a tutaj min. wspominanych walczyło, umierało za naszą wolną przyszłość. Jeśli ktoś rozpozna dane mojego dziadka będzie mi miło porozmawiać.
    Marzena.

  21. waldemar pisze:

    EDWARD KUTEK urodzony w 1914.moj ojciec walczyl pod MONTECASSINO.jako telegrafista i cos jeszcze.ktos kojarzy?pod gen Duchem?lub Andersem?

    • joanna pisze:

      rat mojego dziadka Stanisław Kutrzuba też walczył pod monte cassino. Mieliśmy z nim kontakt, nigdy nie wrócił z Anglii o się bał. zmarł tam też i dożył sędziwych lat.

  22. Mariusz32 pisze:

    witam : i moj dziadek Jan Podsiadlo tez walczyl pod Monte Casino

  23. basia pisze:

    do Samiry : mój dziadek tam służył Aleksander Kolasiński,napisz do mnie:)

  24. basia pisze:

    Pisze do Samiry,skontaktuj się ze mną mój dziadek ,tez walczył i to Aleksander Kolasiński ,więc mamy tego samego dziadka,

  25. Aneta pisze:

    Mojej Babci brat walczyl i zginal pod MONTE CASSINO.Nazywal sie Zygmunt Oleszczuk.Mamay pamietki po nim.

  26. Piotr pisze:

    Mój Dziadek walczył pod Monte Cassino. nie znam stopnia ale wiem ze przezył i był komandosem. Walczył również pod Loretto. Chwała Bohaterom!!!

  27. Justyna pisze:

    Mój wujek (brat mojego taty) Henryk Herliczek również walczył pod Monte Casino. Do dziś moi rodzice przechowują listy wysyłane z frontu. Nigdy nie wrócił do Polski. Z Włoch wyemigrował do Argentyny. Bardzo chciałabym znać późniejsze jego koleje losu.

  28. Jola pisze:

    Pod Monte Cassino walczyło dwóch moich stryjków:BEDNARSKI Piotr i Stanisław (bracia rodzeni – los tak chciał ). Przeżyli i wrócili do Ojczyzny. Mówili o tej Bitwie do samej śmierci. Żyli bardzo skromnie, bardzo!!!!! Przeżyli tak jak inni „PIEKŁO NA ZIEMI”. Żołnierz z MONTE CASSINO był SPONIEWIERANY i UPODLONY a nawet ZABIJANY. ZGROZA!!!!!Żołnierz, którego chyba nie miał żaden kraj na świcie!!!!!!! Taka jest historia naszej Ojczyzny z tamtych lat.

  29. grzegorz pisze:

    Mój dziadek także walczył pod Monte Cassino st.ułan PIOTR FLUKS 2 KORPUS PANCERNY.Szacunek dla tych którzy przelali tam krew.

  30. Cezary pisze:

    brat mojego dziadka walczył i był rany a potem emigroawła do argenty ,szukam infromacji nazywał sie Bolek Ochocki .Szukam listy i informacji

  31. Patrycja pisze:

    Mój pradziadek zginął pod Monte Cassino nazywał się Piotr Białosuknia , ale na liście poległych go nie ma .

  32. Justyna pisze:

    Mój pradziadek Adam Gugałko również walczył pod Monte Casino a wcześniej był na Syberii. Umarł w Polsce, mam jego medale, ale niestety nie wiem o nim zbyt wiele.

  33. Krzysztof pisze:

    Kazimierz Martyński – mój dziadek. Walczył między innymi pod Monte Cassino, został tam ranny. Służył w Samodzielnej Brygadzie Strzelców Karpackich.

  34. Kac pisze:

    Mój pradziadek też tam był. Walczył i przeżył. Nazywał się Józef Kosierkiewicz

  35. Samira pisze:

    mój pradziadek też tam walczył (przeżył) nazywał się Aleksander Kolasiński

  36. Magda pisze:

    Mój dziadek Aleksander Foltyński walczył pod Monte Cassino. Wcześniej był na Syberii,przebył całą drogę z gen.Andersem,do kraju wrócił w 1947roku,ale nie było mu lekko. JESTEM Z NIEGO BARDZO DUMNA – Z WSZYSTKICH KTÓRZY TAM WALCZYLI

  37. Aldona pisze:

    Wojna … straszna rzecz, pogwatmane losy wielu ludzi. Rozbite rodziny i tragedia dla dzieci które pozostały. Mój dziadek też walczył pod Monte Cassino. Nazywał się Andrzej Perz. Przed wojną był policjantem. Odjął sobie nawet lat by dostać się do Armii Andersa.Nigdy nie wrócił do Polski z obawy przed komunistycznymi represjami. Nigdy go nie widziałam (tylko zdjęcia). Nigdy nie poznała go moja mama a jego córka bo gdy zaczęła się wojna moja mama miała 3 miesiące. Przez dziadka wysiedlono ich do Generalnej Guberni, przeszły tam gehennę. Do dzisiaj moja mama ma problem ze zdrowiem a są to pozostałości z tego okresu. Odnaleźli się po wojnie bo moja mama jako półsierota dostawała paczki z Unry i wtedy dowiedziała się, że jej ojciec a mój dziadek żyje. Do śmierci moja babcia bardzo niechętnie wspominała te czasy. Dlatego tak mało wiem. Dziadek też pisał okólnikami pisał bo listy były cenzurowane. Bardzo bym chciała pojechać kiedyś na jego grób do Francji i zaplić znicz na jego grobie. Mieszkał w Roubaix. O jego śmierci powiadomił moją mamę jakiś francuski ksiądz załączając akt zgonu. Nie wiem niestety nawet na jakim leży cmentarzu. Jak niewiele wiemy o swoich przodkach…..

    • Krzysiek pisze:

      Brat mojej babci był podpułkownikiem i dowódcą Pułku Szwoleżerów po Monte Casino,nigdy nie wrócił do Polski,umarł dwadzieścia lat temu w Londynie.Nie widziałem Go nigdy ale moja mama zobaczyła wójka po prawie 30 latach.Pozdrawiam.

  38. Sexsylaska pisze:

    Dajcie jakieś opisy a nie tylko zdj ;/

  39. tomal pisze:

    Szukam w internecie listę polaków poległych pod Monte Casino po polsku

  40. Wiktor Ryglewicz pisze:

    Muj Boże.Tylu młodych chłopców zginieło na Monte Casino!!!!!!!

  41. Małgorzta pisze:

    Mók kuzyn Mieczysław Kłopotowski z Równego też walczył pod Monte Casino . Zginął. W roku 2000 byłam we Włozech i byłam na jego grobie. Wzruszenie wielkie, trudno opisać.

    • waclaw pisze:

      do wpisu p. Malgorzaty dodam, ze Mieczyslaw Klopotowski byl ostatnim zolnierze, ktory polegl w bitwie pod Monte Cassino

    • Hanna pisze:

      Mam informacje. dot. Mieczysława Kłopotowskiego. W wojsku Andersa Był zwyczaj adoptowania sierot przez oficerów, szczególnie tych trochę starszych. Nie były to adopcje formalne (te miano załatwić w kraju po wojnie) ale emocjonalne. Mój dziadek był oficerem w kompanii łączności. Nazywał się Stanisław Szymański. I to własnie on „adoptował” Mieczysława Kłopotowskiego. Jestem W posiadaniu zdjęcia M.K. z czasów wojny oraz jego odręcznie pisanego życiorysu.
      Pozdrawiam.

      • Małgorzata pisze:

        Bardzo dziękuję za informację, przepraszam, że dopiero teraz się odzywam. Serdecznie Panią pozdrawiam. Wdzięczna była bym za ksera posiadanych przez Panią pamiątek. Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam, Małgorzata Kłopotowska Łódź

  42. Małgorzta pisze:

    Mók kuzyn Mieczysław Kłopotowski z Równego też walczył pod Monte Casino . Zginął. W roku 2000 byłam we Włozech i byłam na jego grobie. Wzruszenie wielkie, trudno opisać.

  43. sonia pisze:

    a ja szukam info o Monte Casino na konkurs… ale myślałam, że to będzie nudne… ale mnie to wkreciło… czuje sie dumna z polaków i że jestem polka

  44. aneta pisze:

    co to ma byc

  45. seba145 pisze:

    zal smutek wspulczucie

  46. wincenty pisze:

    Władysław Skrzydeł -krewny walczył pod Monte Cassino,przeżył.Wrócił w 47 r. zm. w 1958.Czy go tu znajdę w spisie czy tylko są ci,co polegli?

  47. Magda pisze:

    Witam… jestem uczennica 3 klasy gimnazjum. mój pradziadek walczył pod Monte Cassino. Na szczescie przezył tą rzeźnie … Bardzo lubie historię i zgłosiłam sie na ochotnika aby zrobić plakat o tej bitwie ( chyba ze wzgledu na dziadka…). Niestety wszędzie, na każdej stronie zaczynając od wikipedii i kończąc na autorskich, prywatnych stronach, jeste identyczny tekst, z którego za wiele nie mogę wywnioskowac. Jeżeli ktoś ma dobrą stronę internetową lub informacje w „pigułce ” najlepiej , to prosze o przekazanie na emaila madzia_kazmierczak@buziaczek.pl ( prosze nie podawać tytułuw książek , bo mam te pozycje w domu, jednak niewiele czasu dano mi na przygotowanie plakatu..)

  48. JANKIEL-S pisze:

    ODNOŚNIE OSTATNIEGO KOMENTARZA .MÓJ DZIADEK MIAŁ NA IMIĘ RUFIN HAKA .KANONIER.NO4105

  49. JANKIEL-S pisze:

    MOJ DZIADEK TEŻ WALCZYŁ POD MONTE CASINO.JAK ODNALEŻĆ LISTĘ ŻOŁNIERZY WALCZĄCYCH POD MONTE CASINO?

  50. gero pisze:

    moj dziadek walczyl pod monte cassino

  51. tombas pisze:

    Moj dziadek Zygmunt Olszanski walczyl pod Monte Cassino pochodzil z Wilna ,zmarl w Walbrzychu nie doczekal sie wolnej Polski.

  52. moniczka>>>>16 pisze:

    Witam! Brat mojej babci walczył pod Monte Cassino. Niestety Nie mamy żadnych pamiątek po wujku- mundur skradziono mu w pociągu(niestety w Polsce) a medale po jego śmierci zostały oddane do pobliskiego kościoła. polecam książki M. Wańkowicza pt. „Monte Cassino” i krótsza wersja ,,Szkice spod Monte Cassino”

  53. Mariusz pisze:

    Tam zginol wöj mojego taty,czy moge odszukac go z nazwiska,czy wie ktos cos na ten temat???Dzieki,Mariusz

  54. madzia24 pisze:

    to straszneeeee

  55. krystian pisze:

    Mam taką prośbę jeśli ktoś z bohaterów którzy walczyli na Monte Cassino żyje może opowiedział by swoją historię ? (Oczywiście nie musu pisać on). Z mojej rodziny nikt tam nie walczył a ja bardzo chciał bym poznać jakąś prawdziwą ludzką historie ….

  56. lol pisze:

    Polecam książkę Przewodnik po polskich cmentarzach wojennych II wojny światowejwe Włoszech autor o. Adam Studziński OP. Znajdują się tam wszystkie nazwiska poległych, pseudonimy itp.

  57. Klaudia pisze:

    a gdzie są te nazwiska z pod Monte Casino?

  58. szafa pisze:

    Chodziłem do szkoły im Monte Cassino w Kętach (Małopolska). Mieszkałem ponad rok we Włoszech niedaleko tej góry na której walczyli nasi rodacy. Jestem z zawodu KAMIENIARZEM i serce mi się kraje że tam się nic nie robi,osobiście jestem w stanie wyjechać tam i odnawiać te nagrobki .I nie chodzi mi o kase dlatego że moja firma w naszym kraju radzi sobie wspaniale. Pozdrawiam Rodziny poległych na MONTE CASSINO

  59. DOSIA pisze:

    Mój dziadek- Jan Sopoćko walczył pod Monte Cassino- przeżył. Wrócił do Polski w 1947 roku. I co? Przeżywał szykanyi horrory w wolnej ojczyźnie. My w szkole nie mogliśmy się przyznać ,że dziadek tam walczył. Pamiętam spotkania w harcerstwie z jakimś Andersowcem- opowiadał głupoty i bzdety. Wynikało z nich ,że polacy byli tchórzami. Mój dziadek wstydził się za tego człowieka, nie chciał z nim się spotkać. Nam wnukom opowiadał i zaszczepiał prawdę- okrutną- często płakał opowiadając nam o tych strasznych dniach.Pieśń „CZERWONE MAKI ….” to HYMN w jego domu. Od 1978 dziadek nie żyje.Na tablicy daliśmy napis ,że był i walczył pod Monte Cassino- tyle zrobiliśmy my dla niego.Byłam we Włoszech w 2004r. i odwiedziłam Monte Cassino.Żałość ściskała mi gardło.,ale z grupą znajomych odśpiewaliśmy hymn Polski, złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze. HOŁD I CHWAŁ WSZYSTKIM UCZESTNIKOM WALK POD MONTE CASSINO

  60. Icerys pisze:

    Czy w ogóle można znalesc w internecie listę polaków poległych pod Monte Casino po polsku

  61. Icerys pisze:

    Ja o tym ,że mój pradziadek jest pochowany pod Monte Casino dowiedziałem się od księdza który chodził po kolędzie. Fuks miał tak samo na nazwisko Mierzejewski

  62. Ryszard Mierzejewski pisze:

    Szukam listy poległych pod Monte Casino,prawdopodobnie tam poległ mój pradziadek

  63. Stanisław pisze:

    Odpowiadam szukającym swoich krewnych pochowanych na Monte Casino : przed wejściem na cmentarz po lewej stronie jest jest spis poległych ,pochowanych na tym cmentarzu z oznaczeniem kwatery w której został pochowany. jak napisałem wcześniej odnalazłem swego dalekiego krewnego Cypriana Liberę.Powodzenia w poszukiwaniach.

  64. Stanisław pisze:

    4 lipca 2008 byliśmy z pielgrzymką do Rzymu na cmentarzu żołnierzy polskich na Monte Casino. Trudno to opisać wielkie wzruszenie, braliśmy udział we mszy św w ich intencji. Odnalazłem być może dalekiego krewnego , który poległ w bitwie i pochowano go z innymi na stoku wzgórza 593, gdzie tak wielu padło w boju.

  65. jawa pisze:

    Byłam , zobaczyłam i jestem pełna podziwu dla tych którzy tam walczyli…..jedyne co mogłam teraz zrobić to zapalić znicz i chwilkę pomilczeć

  66. juhas pisze:

    byłem z rodziną tego lata odwiedzić groby bohatersko poległych rodaków, odwiedziłem również muzeum poswięcone pamięci tej strasznej bitwy. nie mogę zrozumieć dlaczego w muzeum można kupić niemieckie swastyki i faszystowskie oznaczenia na przemian z naszym polskim orłem jak to możliwe?

  67. średnia pisze:

    mój pradziadek tam walczył i chciałbym zobaczyc coś o nim w internecie prosze pomuszcie on miał na imie Pawel Maćkowiak. to moje gadu-gadu: 7434724. z gury dziękuje

  68. Monikaws81 pisze:

    Moj dziadek miał tylko żal o jedno, że tak mało się o tym mówił i że musiał ukrywać to że przez wiele lat że walczył pod Monte Cassino.

  69. Monikaws81 pisze:

    cd……….. zawsze chcaił tam wrócić. Nazwisko dziadka Jan Wawrowski syn Józefa

  70. Zygmunt pisze:

    Niech mnie ktoś pomoże odpowiedzieć na pytanie:czy jest możliwość zlokalizowania kwatery,w której leży pochowany mój wujek.

  71. Dariusz,Józef Pastewski pisze:

    Wnuczek Jana , syn Józefa. Polska 78-100 Kołobrzeg.

  72. Marek - zespół FORTECA pisze:

    Chwała bohaterom ! I my uczciliśmy ich pamięć piosenką „Monte Cassino”

  73. Kinga pisze:

    Nawet mojego dziadka stoi jego własne ,podpisane działo.

  74. Ania pisze:

    Witam! Zgadzam się z opinią Mirka, 89.174.117.239 To prawda w zagranicznych opisach bitwy, rola i udział Polaków w bitwie pod Monte Cassino zmniejszony jest prawie do zera. Mną wstrząsneła laktura książki „Monte Cassino” dwóch ameryknów Davida Hapgood, Davida Richardson, gdzie naszej roli poświęcono dwie linijki w przypisach. Pzykro, aż czytać!!! Dobrze, że mój dziadek tego nie doczekał.

  75. KASIA pisze:

    GDZIE MOżNA ZOBACZYć KTO WALCZYł POD MONTE CASSINO NAPISZCIE NA MOJE GG 13204998

  76. kasia pisze:

    JA MIAłAM WóJA KTORY WALCZYł POD MONTE CASSINO DOSTAł MEDAL

  77. Karolina92 pisze:

    Mój wujek walczył na Monte Cassino…Walczyl o wolnosc dla mnie i dla swojej ojczyzny, ktora na wskros kochal. Wytrwal w tej i innej bitwie do konca… Jednak pieklo spotkalo go tam,gdzie sie tego nie spodziewal-w Polsce. Po powrocie z wojny do ojczyzny zaginal.. byl w mundurze, zostal schwytany przez okrutne służby, znane zapewne nam wszystkim.. I tak zaginal slad po Polaku, ktory wywalczyl ojczyznie wolnosc tylko po to, aby do niej wrocic i zginac….

  78. ania.ags pisze:

    Witam!! Mój dziadek Franciszek Gemza był więźniem w Workucie (Syberia), później walczył pod Monte Cassino…mam dużo zdjeć i pamiątek dziadka pochodzących z tamtego okresu.Po powrocie do Polski osiedlił się w Sztutowie (woj.pomorskie) i mieszkał tam do końca życia. Zmarł 8 lat temu dzień przed swoimi 90 urodzinami.

  79. kriana1971 pisze:

    Moj wujek walczył pod Monte Casino

  80. Oskar Nuc pisze:

    Witam, mam pytanie czy dysponuje ktoś spisem poległym tam żołniezy, szukam 4 członków rodziny, prosze o pomoc!!! Z góry dziękuje

  81. Mirek pisze:

    Oglądałem ostatnio zachodni program o tej bitwie i myślałem że mnie coś trafi.Wspomniano o nas tak prozaicznie jakby polskie oddziały nie wykazały się niczym szczególnym,a samo zdobycie klasztoru było tylko zajęciem [tak dosłownie to określono] opuszczonych przez Niemców pozycji.Za 10 lat wcale o nas nie wspomną.

    • Waclaw pisze:

      Wyjasnienie dla Pana Mirka.
      Tak na prawde to Polacy nie zdobyli klasztoru Montecassino poniewaz Niemcy wycofali sie z niego. W calych Wloszech Niemcy prowadzili walki opozniajace i planowo wycofywali sie. Nie zmienia to jednak faktu, ze Polacy zajeli Klasztor poniewaz byl on w polu dzialania 2. Korpusu.

  82. Alek, Bialy pisze:

    Czesc poleglym! Walczyliscie o nasza przyszlosc, chwala Wam!!!

  83. Marian J. Surma pisze:

    Poszukuję informacji o plt.pchor -> por. Franciszka Surmy. Jeżeli ktokolwiek posiada takowe informacje w (np. w notatkach, wspomnieniach pozostawionych przez żólnierzy II Korpusu ) bardzo proszę o przysłanie meila na mój adres. MJS

  84. rafał pisze:

    tam zginął mój dziadek,walczył po niemieckiej stronie[był ślązakiem i został na siłe wcielony] nigdzie nie moge doszukać się dokumętów w tej sprawie.

  85. PAweL1988 pisze:

    Chwała Bohaterom!!!! Nigdy nie zapomnimy o poległych Polakach walczących o wolność! Składam hołd rodzinom żołnierzy walczących pod Monte Casino Polska ponad wszystko!!!!

  86. stona1977 pisze:

    witam wszystkich moj dziadek walczyl na Monte Casino tylko ze po niemieckiej stronie posiadam numer jego nagrobka czy jest ktos wstanie powiedziec mi gdzie znajde spis poleglych zolnierzy niemieckich na Monte Casino czy wogole taka lista istnieje

  87. kety pisze:

    Jak mozna odnalez nazwiska zolniezy walczacych pod monte Casino? Ale tych co przezyli rowniez?

  88. Błażej pisze:

    Mojego dziadka Brat Wincek Gudanowski walczył pod Monte Casino i wzią sam 4 niemców do niewoli jest to opisane w książce \”Monte Casino\”.Błażej Gudanowski te będe rząnieżem

  89. jakub pisze:

    mój dziadek walczył pod monte cassino wrócił do kraju ale nie wiem kiedy i do kąd zm. 1992

  90. Waclaw pisze:

    Czy wie ktos, ze poza czterema cemtarzami okolo piecdzisieciu Polakow rozsianych jest po wloskich cmenarzach? Czy,na przykl;ad, bedac w Loreto, odwiedzil kto cmentarz Tavernelli w Ankonie?

  91. Waclaw pisze:

    Podaje do wiadomosci osob zainteresowanych, ze na cmentarzu Montecassino (nie Monte Cassino!), jest 1038 grobow, w ktorych spoczywa 1045 zidentyfikowanych zolnierzy plus 23 nieznanych. Stwierdzam to jako autor liczacego 1608 styron „Spisu poleglych zmarlych i zaginionych zolnierzy Polskich Sil Zbrojnych na obczyznie w drugiej wojnie 1939-1946′, ktory moze bedzie wydany drukiem przez Oficyne Wydawnicza Rytm jeszcze w tym roku.

  92. Waclaw pisze:

    st strz Rozborski Jozef pochowany jest na cm Montecassino Taras 7 rzad D gr 20

  93. Ana05 pisze:

    jak widać dużo polaków tam walczyło. mój pradziadek zdobywał montecassino i przeżył na szczęście

  94. Brzozowski Jozef pisze:

    zaginiona osoba

  95. ORILLO pisze:

    terz chciałbym tam pojechać i oddać hołd poległym za cudzą wolność, tym ktuży do końca spełnili sojuszniczy obowiązek płacąc za to najwyrzszą cene. cene ŻYCIA

  96. Krzys pisze:

    ja jutro tam bede w miejscowosci Casino

  97. Damian pisze:

    Byłem na koncercie Chóru Aleksandrowa, gdzie była wykonywana piosenka „Czerwone maki pod Monte Casino” łzy same leciały, choć nie byłem na wojnie.

  98. nicol pisze:

    byłam na tym cmentarzu.Właśnie dzisiaj wróciłam.Bardzo interesujące miejsce.Tyle tam ludzi poległo.Te miejsce jest bliskie mojemu sercu.

  99. baker 1000 pisze:

    mój pradziadek tam walczył, był odznaczony wieloma orderami w tym orderem Viri Tutti Militare

  100. jacekra pisze:

    Witam wszystkich internautów. Mam prośbę do wszystkich przeszukujących strony o podobnej treści. Nie piszcie takich próśb – czy ma ktoś listę żołnierzy walczących. Przecież to totalna bzdura. Czy ktoś widział książkę w której spisano losy przeszło 43 tyś. ludzi i jeszcze wymieniono ich z nazwiska i imienia że o numeracji buta nie wspomnę. Przecież nie mówimy o książce telefonicznej !!!. Są opracowania, opublikowane dzienniki bojowe, wspomnienia uczestników i tam właśnie trzeba szukać. Bogatym źródłem jest Centralne Archiwum Wojskowe. Teraz dużo rodaków wyjeżdża do W. Brytanii, wystarczy czasami odwiedzić Instytut Muzeum Sikorskiego w Londynie albo po prostu napisać do polskiej sekcji Ministerstwa Obrony W. Brytanii Spisani są oczywiście polegli . We Włoszech jest ich przeszło 4 tysiące na czterech polskich cmentarzach wojennych, poczynając od Casamassima poprzez Monte Cassino, Loreto / nie mylić z Loretto/ a kończąc na Bolonii. Polecam również strony genealogiczne . Dosyć dużym zasobem wiedzy w tym temacie / Monte Cassino/ są publikacje panów Handke i Polaka którzy pod znakiem Instytutu Grota Roweckiego wydali bardzo obszerne opracowania gdzie prawie z minutowym rozkładem podane są działania wszystkich jednostek i służb 2 korpusu przez cały czas trwania bitwy. Jeśli ktoś ma trochę wyobraźni to dobrze by było zapoznać się z nimi , przyjrzeć się mapie terenowej bitwy , a wnioski nasuną się same i samemu można uzyskać odpowiedzi na szereg pytań związanych z losami bliskich. Pozdrawiam wszystkich i życzę sukcesów w spotkaniach z historią.

  101. fasoleczka pisze:

    super pomnik

  102. nadix pisze:

    musze napisac treferat o bitwi pod mont cassino kto mi pomoze ha ha:)

  103. daniel pisze:

    gdzie moge znależć informacje dotyczące 2 brygady pancernej, spis żołnierzy tam walczących

  104. Daniel pisze:

    ma ktos informacje o Janie Ciechanowicz byl w 2 korpusie Gen. Andersa… byl saperem… szukam tego poniewarz niewiem jaki dziadek byl jak wygladal…

  105. zbyniek pisze:

    ciągle się zastanawiam dlaczego Polacy są tak gnębieni przecież tyle zrobili dla świata nikt nas nie docenia wielu Polaków wstydzi sie swojej osobowości nie wiem dlaczego ja jestem dumny że jestem Polakiem nasi dziadkowie walczyli o nasze miano wywalczyli do pieli swego ale wielu nie zdaje sobie sprawy z tego. Każdy polak powinien odwiedzić takie mi jak Westerplatte czy Monte Cassino.

  106. Kaśka pisze:

    Co prawda nie widziałam tego cmentarza, ale wzbudza on we mnie wielkie wzruszenie! prawdopodobnie lezy tam mój pradziadek. Babcia mi o nim opowiadała i od tego czasu bardzo interesuje sie tym wydarzeniem… chciałabym tak kiedys pojechać i odwiedzic pomnik mojego pradziadka.

  107. ---- pisze:

    Jan Melnyczuk był moim dziadkiem i generałem pod Monte Cassino, mam jeszcze nawet jego medale.

  108. Arek pisze:

    Czy może ktos mi podac nazwiska żolnierzy biorących udzial w bitwie pod Monte Cassino.

  109. antek pisze:

    mam nadzieje że wszyscy będą o nich pamiętać

  110. Mateusz Melnyczuk pisze:

    Aby sciągnąć wspomnienia mojego dziadka, Jana Melnyczuka spod Monte Cassino, prosze napisac maila to podam adres na strone, z ktorej mozna je sciągnąć. W pliku RAR, ktory nazely rozpakowac po sciagnięciu znajduje sie siedem odcinków wspomnienń w formacie mp3 i dziesięć plików jpg-zeskanowane wspomnienia z Gazety Trzebiatowskiej. Pliki mp3 w zamierzeniu mialy byc komentarzem do kazdego odcinka wspomnien wydrukowanych w Gazecie Trzebiatowskiej, takze proponuje najpierw przeczytac, potem posluchac. Wczesniej zamiescilem posta na tej stranie, jednak niestety nie udalo mi sumie wszystkim zainteresowanym wyslac plyty CD, za co bardzo przepraszam. Zamieszczam te materialy pro publico bono :-) Jezeli komus zalezaloby na plikach wav prosze dac znac.

  111. Ma. pisze:

    Mój pradziadek walczył pod Monte Cassino. W książce Melchiora Wańkowicza jest umieszczone jego zdjęcie.

  112. małgorzata pisze:

    miszczyk kazimierz walczył i zginoł szukam jego współtowarzyszy jestem jego wnuczka babcie a jego zona boleslawa miszczyk w 1964 roku spotkalasie z generałem andersem wlondynie

  113. jeszcze patriota pisze:

    szanujmy tych poległych

  114. artur pisze:

    Na lekcjach historii w latach 80-tych mówiono zdawkowo o bitwie pod Monte Cassino. Jako beztroski piętnastolatek nie próbowałem nawet wyobrazic sobie co tam się działo.Dopiero odbywając służbę wojskową w jednoste topogeodezyjnej w Toruniu uczestniczyłem w pracach przy budowie makiety okolic MC dla muzeum POW w Bydgoszczy.Przeczytałem wtedy książkę Melchiora Wańkowicza i patrząc na miniaturę terenu zrozumiałem że to nie ludzie tam walczyli to herosi.To czego dokonali jest niepojęte.Dziękuję wam za to żołnierze Monte Cassino że dziś mieszkając z dala od rodzinnej ziemi mogę z dumą powiedziec :jestem Polakiem

  115. ELA pisze:

    MOJ DZIADEK FRANCISZEK MADEJ URODZONY 16.08.1900R W RZOZOWIE KOLO KRAKOWA WALCZYL POD MONTE CASINO, PO WOJNIE LOSY O NIM ZAGINELY

  116. benowicz pisze:

    mój pradziadek też walczył a nie ma o nim ani słowa

  117. piter23 pisze:

    fajna fotka prosze o wiecej takich :)

  118. michał pisze:

    I mój wuja też walczył. Zginoł w wieku 17 lat

  119. Ballest pisze:

    Dodam, ze po niemieckiej stronie w najlepszej dywizji II Wojny Swiatowej , walczylo ponad 50% Slonzakow, a to wlasnie oni zmietli obydwie dywizje Andersa, choc ich na koncu tylko kolo 200 zostalo odparli by i nastepny atak, Monte Cassino bylo nie do zdobycie, jak dluogo tam ZIELONE DIABLY byli!

  120. MAŁA DRABICZKA pisze:

    SPOKO

  121. Kamil pisze:

    Miejsce w ktorym przetrwa pamięć. O nas się zapomnie, a oni pozostaną, choć w danym okresie mażyli by wrócić do kraju.

  122. dorota pisze:

    moj wujek zginal na monte cassino i jestem dumna ale nie umiem go znalesc na tablicach poleglych

  123. Kasia pisze:

    naprawde szczere wspolczucie dla tych ktorzy zgineli za nas…i dla tych ktorym zginela czastka rodziny…moze tam rowniez jest tez moja…kto wie…ehh

  124. Ola Sowa pisze:

    mój krewny tam zginął. nawet o tym nie wiedziałam dopóki nie trafiłam na Józefa Sowę z powiatu brzozowskiego, na liście. cudem odnalazłam jego grób, bo czasu mieliśmy mało. U mnie naszczęście wszyscy mieli odpowiednią wiedze, bo jesteśmy szkołą imienia Andersa.

  125. sol pisze:

    polecam muzeum multimedialne HISTORIALE,podobne do muzeum powstania warszawskiego,swietnie zrobione i pozostawia,opowiedziane w bardzo dobry sposob

  126. usobota pisze:

    Szukam wiadomosci na temat miasteczka (kolo Monte Casino), w ktorym ulice to nazwiska polskich zolnierzy walczacych pod Monte Casino. Szukam tez potwierdzenia na temat kolorow flagi wloskiej, bo podobno kolor bialo-czerwony przyjeli na czesc walczacych Polakow a zielony ze sa wolnym krajem. Bede wdzieczna za odpowiedz.

  127. Grzegorz Kurpiejewski pisze:

    byłem w tym miejscu we wrześniu 2006 roku z moją rodziną. Nikt z mojej rodziny tam nie walczył. Miejsce robi wrażenie. Przyjechaliśmy rano było pusto, zatrzymaliśmy się na parkingu podszedł do nas opiekun tego miejsc (mówił kalecząc polski, ale było to bardzo miłe), otworzył boczną bramę aby można było przejechać wózkiem inwalidzkim i dostać się na cmentarz. Czuje się tam specyficzną atmosferę. Niestety poza cmentarzem nie można było nigdzie wejść, furtka na wzgórze 593 aby zobaczyć pomniki i odwiedzić miejsca najcięższych walk była zamknięta a gość wyjaśnił że przejścia nie ma. Polecił nam wizytę w muzeum bitwy w Cassino. Może jeszcze raz w swoim życiu, może z wnukami tam pojadę aby dać im świadectwo historii ich narodu – nauczyć ze „wolność krzyżami się mierzy”, powinienem też odwiedzić cmentarze innych nacji biorących udział w bitwie. Co do budynku klasztoru przyjedźcie rano kiedy nie ma tłumów i jest rześko, usiądźcie na schodach i patrząc na polski cmentarz posłuchajcie jak szumią fontanny. Siedząc tam dziękowałem spoczywającym żołnierzom za naszą wolność, i nic to że ich czyn nie pasował wielu politykom wschodu i zachodu dla mnie złożyli ojczyźnie najwyższą ofiarę a ich ofiara nie była daremną. grzegorz

  128. zdziwiony... pisze:

    Dziwi mnie, że w spisie lektur dla LO nie ma książki M. Wańkowicza pt. „Monte Cassino”…to powinna być lektura obowiązkowa….:/

  129. mati pisze:

    aledużo jest informacji =(

  130. wojtek pisze:

    mojej babci brat walczyl pod Monte Cassino na nazwisko miał Wanderski.

  131. wit pisze:

    Byłem tam 12 lat temu. Cmentarz zrobił na mnie ogromne wrażenie, z pewnością, ze sam jestem oficerem, któremu jednak nie było dane bić się o „waszą i naszą wolność”. Ten cmentarz powinien być w programie każdej wycieczki do Włoch na równi z Watykanem.

  132. wit pisze:

    Byłem tam 12 lat temu. Cmentarz zrobił na mnie ogromne wrażenie, z pewnością, ze sam jestem oficerem, któremu jednak nie było dane bić się o „waszą i naszą wolność”. Ten cmentarz powinien być w programie każdej wycieczki do Włoch na równi z Watykanem.

  133. smak-slow91 pisze:

    mój pradziadek tam walczył jemu udalo się przezyc ale wielju jego przyjaciołom nie to szczewgulne miejsce…

  134. chester pisze:

    fantastyczny pomnik a tak apropo potrzebuje wiadomosci na temat bitwy pod monte casino pomóżcie muj e-mail chester-19@o2.pl

  135. lolita pisze:

    bylam tam nie dawno i musze stwierdzic ze mialam dreszcze a lzy same mi lecialy :( tyle ludzi tam zginelo:(:(;(

  136. insane pisze:

    nasz proboszcz walczył pod Monte Cassino niestety juz niezyje a szkoda bo chciałybm sie od niego czegoś dowiedzieć niestety…. za późno

  137. A.K. pisze:

    Mój dziadek Zygmunt Kaźmierczak służył w 5 Kresowej Dywizji Piechoty. W bitwie o Monte Cassino stracił oko, ale przeżył i wrócił do Polski. Długo po wojnie spisał swoje wspomnienia, które chciałbym opublikować. Będę wdzięczny za informację o kolegach dziadka z tamtych dni.

  138. Sebastian pisze:

    Mój pradziadek Jan Pastewski walczył pod Monte Casino przeżył ale kilka lat puźniej zmarł na raka. Mam pytanie czy ktoś z waszej rodziny znał Jana Pastewskiego?? Jak tak to proszę o kontakt na EMAIL: sebastian-paprocki@wp.pl z góry dziękuje

  139. Dafne pisze:

    MAm tak samo.Natrafiłam na nazwisko prapradziadka , który walczył pod MOnte Casino i nie mogę znaleźć nic więcej. Wiem ze był podporucznikiem i miał swój odział saperski. NIczego więcej nie mogę się dowiedzieć. Kto mi powie gdzie mam szukać?

  140. Sznitex Wojtek pisze:

    moj pradziadek tam walczyl i zginal a babcia mi zawsze o tym opowiada, drugi pradziadek zginal pod Aushwitz

  141. rafal pisze:

    a mój dziadek przezył.tez walczył o monte casino.szkoda,ze juz go nie ma bo bym chetnie posłuchał jego opowieści.nazywał sie Edward Kutek.szacunek……

  142. Agatka pisze:

    szukam wiADOMOSCI o moim dziatku ktory bral udzial w tej bitwie

  143. Lola pisze:

    mój dziadek Franciszek walczył na monte cassino

  144. Anula pisze:

    jak sprawdzic czy pod Monte Cassino zostal pochowany moj pradziadek czy mozna gdzies zdobyc jakas liste osób tam pochowanych??prosze o jakas wiadomosc.

  145. jolka pisze:

    mojego tescia brat zginal pod monte casino. podobno jest pochowany na cmentarzu wojskowym .

  146. Zaneta pisze:

    Witajcie. Mieszkam w malej miejscowosci Casamassima na poludniu Wloch – Apuglia, w ktorej podczas wojny znajdowal sie szpital wojskowy, gdzie zwozono rannych zolniezy z Monte Casino. Stacjonowalo tutaj tez wojsko polskie, nowozelandzkie, amerykanskie. Szpital jest dzisiaj szkola podstawowo, gdzie zreszta ucza sie moje dzieci. Po wojnie zrobiono zmarlym tutaj zolnierzom, przepiekny cmentarz. Dodam, ze takze pochowany byl tu Henryk Sucharski, ktorego zwolki przewieziono do Polski w 1971 roku. Wspolpracuje z miejscowa gazeta i zaoferowalam pomoc w pisaniu ksiazki o polakach tutaj poleglych. Jezeli ktos ma wiadomosci o rannych, ktorzy mogli przebywac tutaj w szpitalu lub pochowanych na cmentarzu w tej miejscowosci to bardzo prosze o kontakt. Moze ktos zna ich losy? Dosam, ze nikt tutaj nie zapomnial o nich. Cale miasteczko pamieta o naszych bohaterach. Ksiazka ma powstac po to…aby nigdy o nich przestano mowic.

  147. iro pisze:

    mego ojcabracia tam walczyli jeden w2 korpusie jako saper drugi warmii niemieckiej obaj przez’yli wojne .ojciec walczyl w dywizji genrala maczka dla nich ta wojna skoniczyla sie’ w89 roku

  148. Henio pisze:

    wieczne odpoczywanie racz im dać Panie

  149. Pawelmen pisze:

    to była bardzo interesująca bitwa to prawda ze to polacy zdobyli monte casino ale musimy pamiętaćze pszed polakami walczyli tagrze inni my tylko wykończyiliśmy tych co pozostali ale to oddxzialy aliantów dostały największego kopniaka od Niemców!!!

  150. zico pisze:

    bylem tez ta na 2 razy pieknemiejsce i chwala tym co tam byl ija tam bylem i nie chce tam wracac

  151. Piotr pisze:

    Mój dziadek Stefan Drewicz syn Michała, walczył o Monte Cassino/ właśnie skanuje dokumenty, jakie udało mi się zebrać/ interesuje mnie czy możliwe jest zdobycie odznaczeń, jakie otrzymał, duplikatów. Jeśli ktoś może mi udzielić odpowiedzi czy jest to możliwe to bardzo proszę.

  152. GRAŻYNA pisze:

    MoJ DZIADEK WALCZYL NA WOJNIE

  153. Marcin pisze:

    Mój Dziadek walczył pod monte casino Edward Jagielski gdy słyszał piosenkę czerwone maki na monte casino łzy mu stawały w oczach mowił Anders to był prawdziwy dowódca

  154. Basia pisze:

    mój pradziadek walczył pod MC i był oficerem Wojska Polskiego. Ktoś coś wie na ten temat??????????

  155. zopia pisze:

    muj ojciec juz nie zyje zginoł pod monte casino

  156. pawel pisze:

    superek

  157. zofia pisze:

    moj ojciec juz nie zyje tez walczyl pod monte casino,ale nie chcial rozmawiac na ten temat.pozostaly mi po ojcu tylko fotografie na ktorych jest moj ojciec i jego towarzysze broni ale chcialabym wiedziec cos wiecej na temat tamtych lat ,moj ojciec po wojnie wrocil do polski w stopniu p.porucznika nazywal sie jozef kwiatkowski pochodzil z baranowicz ciekawa jestem czy jeszcze ktos z jego towarzyszy zyje .do polski moj ojciec powrocil z angli

  158. paula pisze:

    kiedy byla ta bitwa?

  159. kakalala pisze:

    gdzie mogę znalesc krotka historie o cmntarzu na monte casino p

  160. karolinka pisze:

    krysia ma racje

  161. krysia pisze:

    gdzie komentarz o Westerplatte

  162. przemek pisze:

    mnie to za bardzo nie interesuje ale historia bardzo bitwa pod monte casino byla strasznie nudna

  163. zofia pisze:

    Bardzo jestem wzruszona czytając te emaile ,że tak wiele młodych osób przeżywa duchowo tą podróż w miejsce historyczne.Tak wiele rówiesników walczylo na Frontach II Wojny Światowej.Ten młodzieńczy zapał w obronie Ojczyzny wiódł ich jak powiew wiatru do wolnosci i lepszych czsów dla siebie i przyszłych pokoleń. Lecz nie dane im było dożyć upragnionej wolności. Dlatego wyryty napis ; Przechodniu powiedz Polsce ześmy polegli wierni jej służbie Napis ten oddaje te uczucia patriotyczne jakimi kierowali się żołnierze walczący o Monte Cassino.Jesteśmy im winni ,aby zachować pamięć o nich i przekazywać przyszłym pokoleniom ,historię jaka się tu wydażyła.Aby mogli spoczywać tu wrzyscy polegli z poczuciem ze się o nich nie zapomnialo . Dlatego ten krótki napis „Przechodniu powiedz .itd tak wielką ma wymowę. Mój wujek brał udział w bitwie o Monte Cassino miał 21 lat. Przeżył ,ale zaraz po wojnie musiał wyjechac z Polski z obawy przed represjami komunistycznymi.

  164. Lcyna pisze:

    mój ojciec walczył pod dowództwem generła ANDERSA i też wrócił do kraju w 1947r.ciągle musiał zmieniać adres zamieszkania .jak gdzieś troczę dłużej popracował to pracodawca musiał go zwolnić.Nikt nie interesował się losem sześciorga dzieci.Również siedział w więzieniu! Mało wiem o ojcu !

  165. Seba pisze:

    Moim wielkim marzeniem jest tam pojechać,ale narazie nei wiem jak to zrobić i za ile.Też siedzę w tym temacie Wańkowicz przeczytany :) parę innych ksiązek też.Aktualnie ślęczę nad planami walk o MC i próbuje się zabrać do robienia wielkiej may do gry komputerowej,w której wezmą udział Polacy :) bo tak najlepiej edukować młode pokolenia.

  166. Bogna pisze:

    Bardzo się cieszę,że młodzi ludzie z takim wzruszeniem piszą o Monte Cassino.Niewątpliwie czują się prawdziwymi Polakami. Na Tamtym miejscu każdy jest głęboko poruszony. Byłam tam, płakałam i modliłam się .I Myślę, że ” Jeżeli komu droga otwarta do nieba, to tym, co służą ojczyżnie”.

  167. ela pisze:

    wow fajna kpina :) spox

  168. reapher pisze:

    MNie interesuje gdzie leży monte cassino oczywiście w jakim państwie

  169. Atrur pisze:

    Dziękuje Im za wolność!

  170. Paweł pisze:

    Byłem. Bardzo chciałbym jeszcze kiedyś pojechać. Ale nie z wycieczką, którą dowodzi pilot i na poszczególne „zadania operacyjne” przeznacza czas, który nie pozwala nawet na zadumę….. Zgadzam się z autorami poprzedzających postów – straszne jest to, że przewodnicy, piloci, że o turystach nie wspomnę nie mają nawet szczątkowej wiedzy na temat historii walk. Nie wiedzą jakie polskie jednostki walczyły, gdzie dokładnie walczyły, a nawet nie znają dat. A żeby było ciekawiej „wychylanie się” z niezbyt zresztą obszerną wiedzą traktowane jest z rezerwą. Coś podobnego przeżyłem na Westerplatte: gdy ktoś głośno wyraził wątpliwości co do bohaterstwa Sucharskiego skończyło się to atakiem furii przewodniczki…. RADA: przed wyjazdem na MC przeczytajcie Wańkowicza. Wtedy będziecie widzieć i czuć naprawdę.

  171. przemek pisze:

    kochaj kobiety

  172. kasia pisze:

    a ja tam też byłam

  173. jacek borcowski pisze:

    prosze o zdjecia polskich saperów mój dziadek Pacek Tomasz tam walczył i przerzył

  174. Robert pisze:

    Mam nadzieje ze będe jeszcze w tym roku na Monte Casino a to dlatego gdyż walczył tam mój dziadek.Z opowiadań dziadka, a także mojego ojca który sę więcej nasłuchał to wiem jak tam było-można było przy natarciu artyleryjskim w nocy czytać książke.Pozdrawiam. Kraśnik

  175. Weronika pisze:

    jest to bardzo ładny ilustracja!

  176. Hania pisze:

    Ja właśnie będę za tydzień w tym Miejscu po przeczytaniu wszystkich komentarzy czuję się podminowna, poczytalam o walkach pod i o Monte Cassino.

  177. EDYTKA pisze:

    BĘDĘ W TYM MIEJSCU ZA DWA DNI. JESTEM BARDZO PODEKSCYTOWANA, O ILE TAK MOŻNA NAZWAĆ TO UCZUCIE. W TYM ROKU SKOŃCZYŁAM STUDIA HISTORYCZNE. SERCE DRŻY ZAWSZE GDY JESTEM W MIEJSCU, O KTÓRYM MOGŁAM TYLKO CZYTAĆ W DUSZNEJ CZYTELNI, W KTÓRYM GINĘLI LUDZIE, TESKNIĄC ZA BLISKIMI I OJCZYZNĄ. WSZYSTKO OŻYWA.CZASEM WYŁĄCZNIE CISZA JEST ODPOWIEDNIM WYRAZEM.POZDRAWIAM

  178. Basia pisze:

    Kilka dni temu wróciłam z Włoch. Byłam też na cmentarzu Monte Cassino. Płakałam jak dziecko chodząc wśród grobów żolnierzy, często jakże młodych. Niestety, niektóre napisy na płytach są prawie nieczytelne, przydałaby się renowacja. Nikt z mojej rodziny tam nie zginął, ale odnalazłam groby dwóch żołnierzy, którzy urodzili się w moim niewielkim miasteczku. To naprawdę wzrusza.

  179. Rysdzard pisze:

    Moj stryj walczył pod Monte Cassino. Był ranny i nie wrócił na pola walki. Po powrocie do kraju siedział w więzieniu. W 1956 r. „za Gomułki” był rehabilitowany i objął nadleśnictwo w Bieszczadach. Tam umarł na zawał serca. Mam po nim pamiątki: dokumenty i różne „cacka” (między innymi Krzyż Walcznych). Chcę to oddać we właściwe ręce.

  180. galazek pisze:

    Wiele informacji jest w albumie Śląsk pamięci Monte Cassino – są tam też spisy wszystkich walczących pod MC. Jeżeli ktoś szuka informacji to niech pisze galazek@op.pl

  181. Karolina pisze:

    Moj Pradziadek Antoni Sperczyński był uczestnikiem Walki an Monte Cassino.Nalezał do 2 korpusy Dywizji Piechoty. Jezeli Ktos zna szczegłowiej przebieg i uczestników prosze o kontakt na mojego e-maila karola.kina.sypalska@wp.pl

  182. Jacek pisze:

    Witam ponownie. Wiadomość dla PATI – osoba o nazwisku Polak to POLAK ZYGMUNT , bombardier , ur. 17.04.1920 w miejscowośco Sielce powiat Puławy. Zginął 12 maja 1944 r . Pochowany na cmentarzu wojskowym Monte Cassino nr grobu 8-F-8. We Włoszech , a konkretnie w Bolonii są jeszcze dwa groby żołnierzy o tym nazwisku. Jeśli trzeba to proszę o kontakt, podam dane. Dla wszystkich szukających swoich bliskich – polecam kontakt z Panią Barbarą Kroll z polskiej sekcji Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii. Pani Basia świetnie mówi po polsku. Jesli tylko będzie posiadała jakiekolwiek dokumenty – z regóły jest to zeszyt ewidencyjny Wojskowej Komisji Uzupełnień- to na 100 procent prześle Wam kserokopie tego dokumentu . Po żołnierzach poległych na Monte Cassino pozostały również depozyty / rzeczy osobiste/ Latem 2003 roku zostały one przewiezione okrętem szkolnym Marynarki Wojennej ORP Iskra do Gdyni a następnie w Warszawie uroczyście przekazane przez księcia Kentu władzom polskim. Depozyty znajdują sie w Centralnym Archiwum Wojskowym w Rembertowie. Kontakt na Panią Basię : APC Polish Enquiries Building 28B RAF Northolt Westend Road Rusilip Middlesex HA4 6NG England Phone: (44)(0)208-8338603 Fax: 0208-8338866 Email: polishasstdisoss@northolt.raf.mod.uk

  183. iwona pisze:

    To uświęcone miejsce, wyjątkowe. Wszystkim którzy szukają swoich bliskich we włoszech służę poradą i informacją. Siedzę w tym temacie kilka lat.Mam bardzo dużo materiałów i historii nieznanych. Zrobiłam 12 tyś,km po włoszech zwłaszcza polskim szlakiem. Chce napisać scenariusz oparty na tamtych wydarzeniach. pozdrawiam michiwona@poczta.onet.pl

  184. ktos los pisze:

    a ja o monte cassino pisze wlasnie wypracowanie i nawet niezle mi to idzie :D:D:D

  185. Jacek pisze:

    Witam. Właśnie wróciłem z włoskich wojaży. Oczywiście być we Włoszech i nie widzieć M.Cassino to dyshonor. Ja tam byłem 18 maja tego roku. Z rana o godz.11.00 uroczysta msza odprawiona przez biskupa Wesołowskiego, skladanie wieńców przez władze Cassino i przez przedstawicieli naszej ambasady. Obecna była grupka włoskiej polonii oraz wycieczka z Poznania . Po południu około 17.00 zjawił się premier Marcinkiewicz ze świtą i pani ambasador Suchocka, gdyby nie niezastąpiony biskup Wesołowski to gotów był bym pomyśleć że naszych oficjeli zatkało ze wzruszenia – nie powiedzieli NIC . Jeszcze jedna przykra sprawa – trawertyn z którego zrobione są groby ulega znacznej korozji . Płyty nagrobne czernieją i łamią się . Widziałem nawet złamany krzyż. Może zamiast budować Świątynie Opatrzność warto było by odnowić fragment rzeczywistego dziedzictwa narodowego jakim jest ta nekropolia ? Dołożę się. Na tym cmentarzu spoczywa mój stryj. Tym co tam leżą WIECZNA SŁAWA, nam jeśli nie zadbamy o ten cmentarz – pohańbienie i wstyd.

  186. Darek pisze:

    Byłem tam 3 dni temu. Niewyobrażalne wzruszenie. Pojadę tam jeszcze napewno. Będą jeszcze lepiej przygotowany… Mam dwa zasuszone maki…

  187. P.M. pisze:

    Byłem na Monte Cassino w 2003 r. Nadmieniam, że w bitwie brał udział mój wujek i przeżył tę rzeźnię. Podstawowe wrażenie, jakie wyniosłem z tej wycieczki, to nasza polska niewiedza na temat tej bitwy. Niewiedza granicząca zgłupotą, niewytłumaczalną w czasach tak licznych publikacji na ten temat, w czasach kiedy dwa pokolenia powinny już znać „na blachę” książkę Melchiora Wańkowicza pt. „Monte Cassino”. Kto tym ludziom zabił do głów, że polski żołnierz mozolnie piął się po stokach Góry Klasztornej i zdobywał klasztor wybijając resztki broniących go spadochroniarzy, ponosząc przy tym ogromne straty? Nic dziwnego, że większość polskich turystów po prostu wie tyle, że ma wjechać do klasztoru, wrzucić datki do dość gęsto rozstawionych skarbonek, no i zahaczyć o polski cmentarz. W głowach im się nie mieści, że prawdziwy teren polskiej bitwy jest stamtąd prawie niewidoczny, a teren działań pod Piedimonte mogą zobaczyć w drodze powrotnej do Rzymu z okien swego autokaru, a i to ze sporej odległości. W rezultacie oglądamy teren działań angielskich i hinduskich, płacimy datki na klasztor, który w tej bitwie stał się przyczyną dużej części polskich strat. Mało tego, każdy kto usiłuje zwrócić na to uwagę, staje się z miejsca wrogiem narodowym. To jest nasza, polska mentalność.

  188. JOLA pisze:

    Byłam na MONTE CASSINO w 2000r. Wrażenie ogromne,zapłakane oczy wielu ludzi tam będących.To było moje marzenie.Obiecałam stryjkowi, który tam walczył,że pojadę i byłam.Stryjek nidy po zdobyciu Monte Cassino nie był.Już nie żyje ale pamięć o nim i tej walce u mnie pozostanie NA ZAWSZE. Jeszcze Świat powie o tym głośno – TAK ŚWIAT.

  189. Jola pisze:

    To miejsce krwią uświęcone. My polacy zdobyliśmy to ogromne wzgórze. Poświęcenie nadludzkie. Tylu żołnierzy tam zostało na zawsze. Wielu po tym „piekle na ziemi” nie wróciło juz do kraju.Ile wylanych łez, jaka poniewierka.Ci co wrócili- wzgardzeni, za taki WYCZYN! Męczy mnie wciąż pytanie – dlaczego żołnierz II Korpusu został tak upodlony i zponiewierany o którym zapomniał świat. NIE TAK MIAŁO BYĆ. Niech Bóg wynagrodzi im i ich rodzinom Tam zostaną sprawiedliwie osądzeni. JESZCZE ŚWIAT ODDA HONOR.Może doczekamy. Polakom nie wolno o tym zapomnieć NIGDY. Z mojej rodziny walczyło dwóch stryjków – bracia WRÓCILI. Już nie żyją, ale pamięć pozostanie na ZAWSZE.

  190. Zima pisze:

    Cześć mój pradziadek walczył pod Monte Cassino niestety juz nie zyje. A chciałem znalesc liste kto tam walczył czy możecie mi pomóc. Mój pradziadek walczył w 14 Baonu Strzelców i i został odznaczony Brązowym Krzyżem , Krzyżem Walecznych , Medalem Wojsk , i The War Medal 1939/45 przeżył Monte Cassino. Moj dziadek to Edmund Zimnicki

    • Marian pisze:

      Szanowny Panie. Mój stryj Franciszek Surma plt. pchor., później ppor.był żołnierzem 14 baonu Żbików. Poszukuje informacji o stryju. Czy może Pański pradziadek pozostawił wspomnienia, w których być może wspomina mego stryja? Jeżeli tak, to proszę o kontakt telefoniczny 692 781 382.
      Z poważaniem. MJS

  191. aga pisze:

    ludzie nie mają pojęcia co się tam wtedy działo

  192. aga pisze:

    kiedyś byłam chyba na Monte Cassino, byłam zdumiona, że aż tyle żołmierzy zmarli za naszą ojczyznę. Teraz mam na plastyce narysować rysunek zwiazany z tym wszystkim. narazie niewiem co narysować, pomyślę!!!!

  193. emil pisze:

    czytam wszystkie dostepne ksiazki i opracowania na temat tej bitwy, niestety nie byłem tam jeszcze ale jest to moje wielkie marzenie

  194. gall anim pisze:

    byłem na Monte Cassino w tamtym roku .Coś niesamowitego .

  195. sruba dupa pisze:

    jest świetnie

  196. Ania pisze:

    Witam! Mój dziadek również walczył pod Monte Cassino 5 Kresowa Dywizja Piechoty na szczęście udało mu się przeżyć, wrócił do Polski w 1947 r., zmarł 1989 więc nie nacieszył się wolnością, wiemy jak było za komuny. Ja strudiuje na 4 roku historii ten temat wybrałam na moją pracę magisterską. Boli mnie bardzo, że młodsze pokolenia nie mają pojęcia o historii naszego kraju, a nawet często się jej wstydzą. Bardzo chciałabym to zmienić. Mam także prośbę jeśli posiadacie jakie kolwiek wspomnienia Waszych przodków, bardzo proszę o wysłanie na mojego e-maila, będzie to niezastąpione źródło. Z góry bardzo dziękuje.

  197. edyta pisze:

    znam wasze wszystkie pytania bo wlasnie jutro jade 11 raz a czy ktos wie co tam sie robi bo ja tak

  198. EDYTA pisze:

    Byłam juz tam 10 razy wyszukiwalam tam polakow za kazdym razem i kto wie morze tam lerzy ktos z naszej rodziny to mudlmy sie za karzdya razem kiedy sie modlisz pamienta o nih tam nie jest milo dla polakow

  199. pati pisze:

    byłam na Monte Cassino w ubiegłym roku w maju w moj eurodziny i szukałam nazwizka Polak i wyobrazcie sobie ze leży taki tam moze to jakas rodzina? zastanawiam sie nad tym i niewiem jak do tego mam dojsc …..biorę właśnie na historii II wojnę światową może wiecie jak się moge dowedziec kim był an o nazwizku Polak???imienia niestety nie pamietam

  200. Jac. pisze:

    Byłem tam już 3 razy jak się uda to za mięsiąc będę znowu .Jedno jest smutne ż e ludzie tam przyjeżdżający według mojej obserwacji w 90% nie mają ” zielonego „pojęcia jak wyglądały walki pod i o Monte C .Na pewno na wiedzę taką a nie inną mają wpływ lata PRL-u szkoda że wiedza o tej bitwie jest tak niewielka ,a staje się jeszcze mniejsza w naszym młodym pokoleniu a przecież była to najbardziej zacięta bitwa II wojny. Ciekaw jestem czy obecnie jest możliwość wejscia na tereny gdzie toczyły się walki na Monte i Piedimonte San Germano.Pozdrawiam .J

  201. patryk borkowski pisze:

    głupie

  202. karlos pisze:

    Będac tam czuje się bliskość z narodem POLSKIM.Byłem tam z dziewczyna 3tyg. temu i czuliśmy jakbyśmy byli w polsce nie samowita bliskość.

  203. Maciek pisze:

    Byłem tam, książkę Wańkowicza czytałem kilka razy. Polecam muzeum bitwy w Cassino, prowadzone przez dwu przesympatycznych Włochców (prowadzą również knajpę). Możecie mieć problemy z wejściem na Cmentarz żołnieży Polskich oraz z wejściem na 593 (piękny pomnik i wszystko przygotowane do uroczysttości … które są od 1945 roku zabronione przez … Opata Klasztoru … zabawne, prawda ???). Jeżeli możecie pokuście się również o zwiedzenie cmentarzy niemeickiego i angielskiego, jakże przedziwnie różne są te cmentarze i jak pomyszkujecie w informacjach, to dowiecie się również, że lokalizacja żadnego z nich nie jest przypadkowa. Pozdrawiam.

  204. marta pisze:

    moj dziadek, tez walczył tam… znacie moze jakies zrodla, gdzie moglabym sie cos wiecej dowiedziec jesli chodzi o to, w ktorym baonie itp. walczyl. bylabym wdzieczna za wszelkie info. pozdrawiam

  205. Mateusz pisze:

    Moj dziadek, Jan Melnyczuk walczyl pod Monte Cassino. Sybirak. W Gazecie Trzebiatowskiej wydrukowano w 10 odcinkach jego wspomnienia. Ponadto dysponuje nagraniami audio jego wspomnien i chcialbym sie tym podzielic z innymi. Jezeli ktos dysponowalby jakkolwiek zapisanymi wspomnieniami naszych dziadkow prosze o kontakt. Pliki audio moge wyslac w mp3 natomiast ze z Gazety Trzebiatowskiej w jpg (jeszcze opracowuje mp3). Niestety ostatnie pol godziny wspomnien jest bardzo zlej jakosci ale chcialbym je ocalic od zapomnienia. Probowalem programu Cool Edit Pro ale niewiele dalo. Czy ktos chcialby pomoc. Prosze o kontakt matee@autograf.pl

  206. Darek pisze:

    obejzalem mase filmow o tej bitwie (dokumentalnych).Zwyciestwo ma wielu ojcow. „Ta ziemia do Polski nalezy Choc Polska daleko jest z tad Bo wolnosc krzyzami sie mierz Historia ten jeden ma bload” Marze o zwiedzeniu Monte Cassino

  207. Karol pisze:

    Nikt z moich bliskich nie walczył pod Monte Cassino. Nikt z moich bliskich nie zginął pod Monte Cassino. Jednak pojadę tam po raz kolejny ponieważ… muszę

  208. aneta pisze:

    czy moze miktos pomoc w uzyskaniu informacji gdzie moge znalez nr grobu mam pochowanego tam pradziadka bardzo prosze o pomoc

  209. Piotrek Pałęga pisze:

    myślę że mój wujek tesz tam spoczywa bo przecierz zginoł w czasie tej bitwy

  210. Shvistack pisze:

    Mam to szczescie, ze moj dziadek zyje i koniecznie MUSZE zabrac go w to miejsce raz jeszcze, a raczej… to ON zabierze mnie tam raz jeszcze.

  211. Dorota pisze:

    Jestem nauczycielką języka polskiego w gimnazjum noszącym imię Karpatczyków. Chcę przygotować uroczysty apel poświęcony Patronowi. Może ktoś zechce mi udostępnić jakieś zdjęcia, wspomnienia, itp? Będę wdzięczna za pomoc. Proszę o kontakt na email- dorota.wozniak1@wp.pl

  212. Adrian pisze:

    mój dziadek Antoni Janus walczył pod monte cassino. Do Polski wrócił w 1947 roku, przez wiele lat po wojnie dziadek nie mógł się przyznać do tego , że był pod monte cassino. zmarł w 1981 roku. Był odznaczony krzyżem walecznych

  213. Adrian pisze:

    mój dziadek walczył pod monte cassino. Do Polski wrócił w 1947 roku, przez wiele lat po wojnie dziadek nie mógł się przyznać do tego , że był pod monte cassino. zmarł w 1981 roku. Był odznaczony krzyżem walecznych

  214. Adrian pisze:

    mój dziadek walczył pod monte cassino. Do Polski wrócił w 1947 roku, przez wiele lat po wojnie dziadek nie mógł się przyznać do tego , że był pod monte cassino. zmarł w 1981 roku

  215. Arek pisze:

    A ja jeszcze tam nie byłem, ale chciałbym pojechać. myśle że warto zobaczyć miejsce walk naszych przodków.

  216. Artek pisze:

    Mój stryjek tam walczył i leży na cmętażu pod klasztorem za który oddał życie to dla mnie teraz wielka duma gdy mój przodek tam oddał zycie za naszą wolność

  217. Aniołek pisze:

    Byłam i to co widziałam wzbudiło we mnie ogromne wzruszenie. Nie zapomnę tego do końca życia. To niesamowite przeżycie nie do opisania

  218. jarek pisze:

    Odkąd pamiętam chciałem tam pojechac. I w pazdzierniku się udało. To miejsce powoduje, że ludzie nie wstydzą sie łez.

  219. Wojtek pisze:

    Bylem na Monte Cassino 15 dni temu. Wizyte zloylem w imieniu wujka, ktory walczyl tam. Wybieral sie tam przez lata, ale poczatkowo nadmiar zajec a pozniej choroba serca nie pozwolila mu na podroz. Zmarl na obczyznie a ja bedac tam pomimo mego wieku(55l) poryczalem sie jak dziecko. Polece tam za rok, z cmenttarza wezme troche ziemi i po powrocie do domu zloze na wujka grobie. RIP.

  220. Paweł pisze:

    Tam został pochowany mój wujek, który był poszukiwany latami przez międzynarodowe biura poszukiwań bez rezultatu!! Jego nazwisko znaleziono przez przypadek w książce M. Wańkowicza pt. „Monte Cassino” – Jak działają „biura poszukiwań”???????

  221. richard pisze:

    na liscie poleglych brakuje mojego wujka nazwisko rozborski.ten grob odwiedzalem wiec dlaczego jego nazwiska nnie ma?

  222. gosiak pisze:

    tak się zastanawiam, czy ten pomnik nie jest tym, pod którym leży mój pradziadek…ehh…